Kanał Rss
Content
Zburzyć czy zostawić? Oto jest pytanie
23 września 2019

question-mark-2492009_640Sierpniowe wyburzenie estakady na pl. Społecznym we Wrocławiu spowodowało ożywienie dyskusji na temat podobnego obiektu w centrum Gdańska. Oczywiście, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, temat ten dzieli nie tylko opinie społeczną, ale i samych urzędników wraz z władzami miejskimi. Jaki zatem czeka los mało estetyczną estakadę nad ul. Okopowa?

 

Obiekt nad splotem ul. Podwale Przedmiejskie i ul. Okopową powstał w 1977 roku. I choć estakadę wybudowane trochę z przypadku, gdyż początkowo w ogóle nie była ujęta w planach, to przeszła do historii jako pierwsza w Polsce, na którą możliwy był wjazd ze środkowego pasa a nie z lewego, jak na pozostałych węzłach drogowych. Budowla ta jest częścią węzła Unii Europejskiej. Dzięki niej możliwy jest wjazd z Wałów Jagiellońskich i okolic Huciska na Podwale Przedmiejskie, w kierunku ul. Elbląskiej i dalej drogi S7, prowadzącej do Elbląga, Olsztyna i Warszawy. Jej niepodważalnym plusem jest szybki wyjazd z centrum miasta. Tym samym nie blokuje się główny ciąg komunikacyjny. Wada? Szybkość wyjazdu może być złudna, gdyż już na Podwalu napotyka się na pierwsze z czterech skrzyżowań przy ul. Chmielnej. Kolejną wadą jest oczywiście jej konstrukcja i dość nieestetyczny wygląd. Choć władze całkowicie nie zapominają o budowli – wiosną przeszła lekki „lifting”, w ramach którego wymieniono barierki i balustrady, a takze zwężono jezdnię z dwóch do jednego pasa.

Co zatem o przyszłości estakady myślą społecznicy, urzędnicy, władze miasta oraz sami kierowcy?

Paweł Mrozek ze Stowarzyszenia Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej jest zdecydowanym zwolennikiem wyburzenia obiektu: „Ta estakada jest nam kompletnie niepotrzebna, nie ma żadnych zalet. Potrzeba nam normalnej miejskiej przestrzeni, być może z nową zabudową, która z jednej strony umożliwiłaby stworzenie pierzei, a z drugiej przesłoniłaby Forum Gdańsk. Dziś to niedostępna dla pieszych i mieszkańców wyspa, która przecina historyczne połączenie Starego Przedmieścia z Głównym Miastem. Wyburzenie estakady powinno być logiczną konsekwencją zmian zapoczątkowanych na Podwalu Przedmiejskim” – komentuje.

Nieco bardziej ostrożny jest Mieczysław Kotłowski, dyrektor Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Jak zaznacza, nie jest przeciwnikiem zmian, lecz tylko jeśli wcześniej przeprowadzone zostaną dokładne analizy natężenia ruchu i ocena skutków utworzenia w tym miejscu jednopoziomowego skrzyżowania. Dodaje, ze należałoby stworzyć kilka wariantów, każde przeanalizować i wybrać najkorzystniejszą opcję. „Estakada nad Okopową, powoli dojrzewa do gruntownego i kosztownego remontu. Wkrótce trzeba będzie podjąć decyzję, czy warto w nią inwestować, czy może jednak warto ją usunąć. Jestem za zrównoważonym rozwojem” – przekazał.

Ciekawe są również wyniki ankiety przeprowadzonej przez portal „Trójmiasto.pl”. Aż 78% głosujących uważa, że wyburzenie estakady spowodowałoby zwiększenie korków, a 15% stwierdziło, że przestrzeń ta wypiękniałaby, gdyby budowla zniknęła. Zaledwie 4% osób przejmuje się kosztami rozbiórki estakady, co w konsekwencji mogłoby nadwyrężyć budżet miasta.

A co na to najważniejsi przedstawiciele miasta? Wiceprezydent Gdańska jest raczej powściągliwy w ocenie: „wiadukt nad Okopową wymaga przygotowania inwestycyjnego”.

Jak na razie estakada wciąż służy kierowcom. Przyszłość pokaże, co stanie się z obiektem. Jak podkreśla budowniczy estakady, problemem bowiem nie jest samo wyburzenie, lecz mądry plan na przyszłość.

Rafał Sobczak