Kanał Rss
Content
Unikatowe dzieła
8 kwietnia 2019

1554502065013Wywiad z artystką po ASP – Miłką Mazurek.

Redakcja: Jak powstała marka Thin Line?

Miłka Mazurek/Thinline: Początkowo był to mój pseudonim artystyczny, który miał odzwierciedlać styl graficzny opierający się na wspomnianych cienkich kreskach – a w ten sposób rysowałam praktycznie od zawsze, a w każdym razie jeszcze przed wstąpieniem do ASP. Pod tym pseudonimem miałam również autorskie wystawy. Potem nazwa zmieniła się w markę, pod którą tworzę coraz to nowe produkty, nadal opierając się na rysunkach w swoim stylu.

Na co kładzie nacisk?

Nacisk? Rysikiem na papier. A tak poważnie. Dla mnie najważniejsza jest jakość wykonania. Przez długi czas zajmowałam się wyłącznie poszukiwaniem materiałów najlepszej jakości. Znają mnie już chyba we wszystkich tkalniach w okolicy. Jako, że stawiam też mocno na ekologię to wiele produktów Thin Line jest z niebarwionego lnu i niebarwionej bawełny. Na pewno nie znajdziecie w moich produktach domieszki sztucznych tkanin, czyli np. poliestru. Natomiast przy nadrukach wykorzystujemy Japońskie barwniki, które są także bardzo ekologiczne. Jakoś produktów musi być najwyższa – i tu nie idę na żadne ustępstwa. Poza tym istotny jest ciągły rozwój. Nie potrafię stać w miejscu.

Kto ją reprezentuje?

Kobieta renesansu – czyli ja. Zajmuję się całością począwszy od tworzenia nowych wzorów, poprzez wyszukanie materiałów aż po szycie całości. Poza tym cały marketing, kwestie prawne i księgowe. Nie jest łatwo ale przy dobrej organizacji da się to zrobić w pojedynkę.

Jak wygląda proces tworzenia grafik?

Siadam i rysuję. Nie jest to grafika tworzona komputerowo. Całość wykonuję ręcznie. Jest to dzieło cienkopisu, farby itp. a nie photoshopa. Potem wykonuję zdjęcia w wysokiej rozdzielczości i dostosowuję do druku na konkretnej tkaninie. Jeśli nie jestem zadowolona z efektu to zaczynam od nowa. Jedna kreska źle – i papier idzie na recycling. A jeśli jakiś projekt nie uda się trzy razy, to go porzucam – przynajmniej tymczasowo. Dzięki temu te projekty, które dotrwają do etapu digitalizacji są faktycznie wyjątkowe i dopracowane.

Na jakich przedmiotach może się znajdować?

Poszewki, torebki, poduchy do siedzenia, zasłony, firany, plecaki, tapety i fototapety, plakaty. Trochę tego jest, a nowe pomysły wciąż się pojawiają. Póki co opieram się na tekstyliach dekoracyjnych, ale w planach już są też produkty między innymi ceramiczne.

Dlaczego prace są unikatowe?

Poszukajmy innego artysty, który tworzy podobne grafiki i nanosi je na tekstylia. Poza tym, jak wspomniałam przy jednym z wcześniejszych pytań – dopuszczam do druku tylko te prace, z których sama jestem zadowolona, a należę do naprawdę wymagających osób.

Jakie wzory królują w tym sezonie?

W moim przypadku nie istnieje sezonowość. Są to projekty ponadczasowe nie ulegające wiatrom trendów wnętrzarskich. Konsekwentnie trzymam się swojego stylu i wciąż go doskonalę, dzięki czemu moje prace są łatwo rozpoznawalne.